What could possibly go wrong?

Retrospektywna masakra ze Strażnikami Zasłony

Nastał dzień po wyprawie do klasztoru Służebniczek NMP w Bielsku-Białej.

Członkowie K3B po naradzie uznali, że przekażą ojca Marka budapesztańskim SS – tamci na to; “już wyruszamy”.

Półtorej godziny późnej zjawia się limuzyna, księża, uzbrojeni gości. K3B biorą ich za potencjalnych Proroków.
Naprzeciw nim wychodzi Vuko. Padają groźne słowa ze strony przybyszów (oddajcie nam Marka i wracajcie do Irlandii, bo jak nie to #%*&@) którzy zaczynają odliczanie do 15, (po którym obieują skopać K3B)
Aniel po 3 sekundach smaży ładunkiem z akumulatora limuzyny faceta stojącego przy drzwiach.
Wtedy stojąca obok kobieta zaczyna czarować, Vuko usiłuje ją obezwładnić ale babka mu smaży łeb (obaj panowie padają)
Erebus zaczyna ją dusić cieniami, Ulmo morduje ją nagłym atakiem grypy(!)
Misza pobiegła na dół i ojca Marka chlasnęła po gardle
Włóczęga, który właśnie szedł z wizytą do K3B próbuje porazić kobietę paralizatorem (i dzieje się jakaś akcja z duchem, której nie pojmuję, więc sami dopiszcie)
W tym samym czasie jeden z księży zaczyna uciekać z okrzykiem “o kurwa, Trony” (iście świątobliwe zawołanie :D)

Aniel dopada do Vuko, by go odciągnąć od drzwi, wtedy jego oczy spotykają się z oczami starszego pana(w biskupich szatach) siedzącego w limuzynie, który mówi mu “umrzyj”

Aniel trafia w astral, gdzie ma prywatne tet’a’trt z cherubinem śmierci (i rozmowę z rzeczonym biskupem przez niego jakoś), robi fajnego deala, którego na szczęście przerywa Erebus ^^
Kiedy powraca z astrala mowi na powerze “TO NIE TRONY” i zostaje uśpiony.

Erebus przemawia do tamtych, po chwili zaczyna się rozmowa i podnoszenie swoich. Okazuje się, że przybysze są Strażnikami Zasłony, którzy szukają Miszy jako Proroka, mając jakieś dowody na jej winę. Zrobiono kawę, wszystko niby gra ale nagle Erebus i Ulmo idą do piwnicy, bo okazuje się, że o.Marek, z którym tamci chcą gadać nie żyje.

Włóczęga został zaproszony przez Vuko do kuchni na jakieś mega pyszności (serio), za chwilę wszedł Ulmo i kazał Vuko iść pilnować gości. Vuko powiedział /nje/, Ulmo go nacisnął, że ma orać swoją dzialkę i Vuko poszedł obrastając po drodze warstwami trotylu.

Aniel stoi w pokoju w roli gospodarza, jest tam też grzeczna Misza i oni, siedzący sobie i czekający. Otwierają się drzwi i wpada… eh… wpada Vuko z tekstem “Musiałem się przebrać”, z rzeczonymi ładunkami i (niech go sczyści) zapalnikiem w ręku. Aniel, którego Vuko miał zmienić, żeby mógł wyjść i przyjąć SS-ów, natychmiast podnosi łapki z uspokajającym okrzykiem “spokojnie! Nic nie wybuchnie”….. Tu pani zaczyna gadać czar bańkujący Vuko (Aniel nadal ich powstrzymuje, że nic się nie stanie), pan z boku unosi broń, która mu się zacina, pan biskup mówi “wciśnij” i na jego rozkaz Vuko wciska. Cisza, nic nie wybuchło. Aniel mówi do gościa (tonem “przegiąłeś”) “Będziemy się za to sądzić”. W tej chwili kolesie zaczynają jakiś chaos istny z rzucaniem się tu i tam i do okien (w piwnicy zresztą). (Vuko obezwładniony lewituje w drzwiach w bańce)

Aniel poprosił Miszę, żeby zabrała Vuko i zostawszy z SV sam na sam zapewnił ich, że Vuko to tylko wariat (a przy okazji, ze za tekst “wciśnij” będziemy się sadzić). SV pokiwali głowami ale jednak chcieli zaczekać w swojej limuzynie na SS. Aniel w tym czasie poszedl po Ulmo i Erebusa i odkrył, że ojciec Marek nie żyje. Kiedy wrócił z tą rewelacją do Miszy, ona się przyznała, ze zabiła go “żeby nam nie skoczył na plecy” i wróciła, by walczyć. (erebus i ulmo tymczasem pytali ducha o co pytali – nie wiem) -— Zjawili się SS, otrzymali rzetelny raport, dokumenty dotyczące naszego rozpracowywania Proroków i nasze zeznania. Trzepali nas mindem a miejsce sprawdzali na timie (co zaszło). Potem wszystkich zawinęli do Budapesztu na wyjaśnienia (chyba wszystkich, tak Albi ???). Ostatecznie Aniel wylądował na dywaniku z biskupem, dostali obaj reprymendę za swoje ekipy i nakaz wspólnego działania w szukaniu Proroków (przynajmniej do zakończenia tej sprawy), na co obaj oficjalnie przystali. Od wyników tych poszukiwań i ogólnie tego jak sprawa się rozwiąże, zależeć też w pewnym stopniu będzie sąd, który się odbędzie po zakończeniu cięcia Tronów z tego pylona.

Comments

Aniel

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.