What could possibly go wrong?

Sąd w Budapeszcie

K3B oraz przypadkowo były na miejscu zdarzenia (walki K3B ze Krakowskim Kręgiem Strażnikó Zasłony) Włoczęga trafiają do Budapesztu na “przesłuchanie” umysłem, które przeprowadza pani Ida (Mastigoska. Zamiast oczu czarne kulki, które świecą na Prime, widokiem Życia jest niedookreślona i dziwna jak układanka z wielu części, twarz rozmyta, jakby efektem graficznym, albo czasem śliczna. Wiek od 16-50 lat, biżuteria wtapiana w ciało, zakrwawione ręce)

Na pierwszy ogień idzie Aniel, u którego nie zostaje odszukana żadna trauma aż do wczesnego dzieciństwa (kiedy to pies obszczekał jego matkę w ciąży albo cośtam podobnie porażającego).

Włóczęgi przesłuchanie jest cięzkie ale (???)

Erebus (???)

Ulmo dobrze znosi całokształt rozbierania jego traum na części, bo jest zaprawiony zjazdami narkotykowymi.

Misza wychodzi z tej próby najgorzej, jako że jest trzepana najdokładniej odnośnie zabójstwa o.Marka. Długo nie może dojśc do siebie i w takim roztrzęsionym stanie trafia na sąd.

Vuko podczas swojego przesłuchania okazuje się być istotą zdolną do otwarcia Otchłani (ida po rozebraniu na części jego umysłu składa mu ofertę, że pozwoli mu żyć, jeśli on otworzy otchłań i przyzwie Acamotha. Vuko zgadza się bez zastrzeżeń). Po zakończeniu badania Ida wydaje wyrok – “Scelesti, zabić”. Vuko pozostaje w tym rozsypanym stanie na włsne życzenie.
Tymczasem zaczyna się sąd.

Na sali sądowej przemawia Biskup w imieniu Krakowskiego Kręgu Strażników Zasłony. Jego wyliczenie wzajemnych krzywd jest zbieżne z ustaleniami Aniela a mianowicie:

Materialnie Strażnicy Zasłony (jak się ich Krąg zwie?) ucierpieli na:
- jednych magicznych drzwiach, które zostaną zwrócone po naprawieniu zamka
- Jednym akumulatorze i tylu a tylu elementach okablowania do auta marki xxx (forces+mechanika=Aniel wie dokładnie co zepsuł)
- Inkubator szt.1
- Tyle i tyle takich a takich leków (wykaz został sporządzony przed przybyciem SS do Cieszyna)

Strat materialnych po naszej stronie – praktyczne brak.

Straty moralne po stronie Strażników:
- Jako pierwsi zostali zaatakowani (po wypowiedzeniu groźby „karalnej”, więc nie mają co beczeć)
- Stracili towarzysza w czasie zamieszania, w którym obie strony były przekonane, że przeciwna jest sługami Tronów.
- Jeden z ich ludzi doznał obrażeń od porażenia prądem

Straty moralne po stronie K3B:
- Krąg został zmuszony do obrony własnej siedziby
- Jeden z ludzi doznał obrażeń od porażenia prądem
- Jeden z ludzi omal nie zginał w świadomie przeprowadzonej na nim EGZEKUCJI (takiego dokładnie słowa Aniel zgodnie z faktem używa), co istotne – już po obopólnym wyjaśnieniu sobie, że obie grupy należą do społeczności Przebudzonych a nie sług Tronów.

Przemawia też duch ojca Marka, który jako zadośćiuczynienia za swoją śmierć domaga się, by Misza trzy razy wykonała zadanie od niego (Misza się zgadza).

Potem Aniel i Ulmo wjeżdżają na ambonę i Aniel wygłasza przemowę następującą:

“Pragnę wyrazić w imieniu Kręgu Trzech Braci nasz niewymowny żal z powodu śmierci ojca Marka Katara członka Krakowskiego Dominikańskiego Kręgu Zasłony, który, jak poniewczasie zrozumieliśmy był także naszym towarzyszem broni. Tragedia ta jest tym bardziej dotkliwa, że w chwili zagaśnięcia jego płomienia dzieliła nas krótka chwila od porozumienia.

Winę za wszystko, co się wydarzyło ponoszą jedynie Prorocy Tronów, których skuteczne działania wprowadziły w błąd oba Kręgi, sprawiając, że my, Przebudzeni sami skoczyliśmy sobie do gardeł.
Nasz Krąg naturalnie niezwłocznie przystąpi do rekompensaty strat materialnych Krakowskiego Dominikańskiego Kręgu Zasłony, niestety w naszej mocy nie jest przywrócenie mu życia, mamy nadzieję jednak, że z uwagi na fatalną sytuację, w jakiej doszło do tragedii, przyjaciele ojca Marka Katara postarają się znaleźć dla nas, jego zabójców, ziarno przebaczenia, gdyż tylko dzięki temu będziemy w stanie współpracować w pełni i tym skuteczniej zakończyć działalność Proroków Tronów na terenie, nad którym nasze Kręgi roztaczają opiekę."

Następnie przeprowadzona zostaje grupowa “terapia” umoralniająca, która polega na tym, ze Misza przeżywa ponownie wydarzenia związane ze śmiercią o.Marka ale to ją i jej sprawy dotknięte zostają przez czyjąś bezmyślność i zaślepienie żądzą zemsty za utracony krąg.
Pozostali członkowie K3B i Włoczęga są świadkami, co ma być dla wszystkich nauką.

Na koniec pada kwestia Vuko.
Aniel, jako formalny opiekun K3B z ramienia Srebrnych Stopni, sprzeciwia się natychmiastowemu zgładzeniu go i powołując się na sytuację, w której Vuko przysięgał oddać mu władztwo nad swoją duszą, przekonuje do tego, że było to ze strony Mastigosa wołanie o pomoc, która powinna zostać mu udzielona.
Biskup (za sprawą którego Vuko omal sam się nie wysadził) przychyla się do próby ratowania Vuko i oferuje swoją pomoc w formie przeprowadzenia rytuału goetii, co pozwoli Vuko uzewnętrznić i pokonać “demony” własnego umysłu.
Sąd wydaje zgodę ale tylko pod wrunkiem, ze i Aniel i biskup zagwarantują własnym zdrowiem i życiem, że Vuko nie skrzywdzi żadnej istoty, nawet najgorszej w czasie przeznazonym na resocjalizację. Dostają na to rok, onaj składają magiczną przysięgę.

Od powrotu do Cieszyna po złożeni tej przysięgi Aniel w szybkim tempie marnieje w oczach. Niemniej naradza się wciąż z biskupem. Wymieniają informacje Kręgów o Prorokach oraz jest to czas przygotowań do “operacji” Vuko
Vuko nie rusza się ze swojego realmu, siedzi i pije, i pisze testament.
Włóczęga w międzyczasie oferuje się Anielowi, że zajrzy w ducha Vuko. W połowie badania odchodzi bez słowa. Odnaleziony po kilku dniach oznajmia, ze Vuko nie jest człowiekiem i że nie ma duszy.
Misza dochodzi do siebie powolutku po strasznych przejściach z Budapesztu.
Ulmo??
Erebus??

Comments

Aniel

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.