What could possibly go wrong?

Zabijanie Ciernia

Erebus przeprowadził niezwykle ciężki rytuał mający zamknąć Avernian Gate w kościele cieszyńskim. Rytuał powiódł się, jednak podczas jego trwania Moros poprosił przyzwaną istotę (Zmierzch Cudów), by zablokowała także"drogę" powrotną Ciernia. Tak się stało; cały szmat Linii Mocy, po której poruszała się wampirzyca osłabł, co pociągnęło za sobą niemalże wygaszenie hollow zależnych od niego.
K3B z mediów dowiedzieli się o masakrze w położonym niedaleko Budapesztu miasteczku Klemer, gdzie zginęło 400 osób w okolicznościach sugerujących dzieło Ciernia.

Aniel, przekonany, że K3B tym razem już nie wykopie się z dołu w oczach Konsylium, tym razem zanim posłał raport zapytał Erebusa co według niego powinien w nim umieścić. Potem przyjął relację i dokumenty od Morosa i całość przygotował do wysłania do Budapesztu.
Szczęśliwie mentor Aniela, który jako pierwszy czyta jego raporty zanim zostaną one przekazane gdziekolwiek; zarządził, by całą informację wstrzymać i zamiast tego posłać zapytanie odnośnie wytłumienia źródła (co zapewne czynią też pozostałe Kręgi, których hollow ucierpiały). Obiecał też, że pomoże zatuszować fakt, że to K3B odpowiadają za sytuację.

Niezwłocznie Erebus, Aniel, Vuko i Misza pojechali na miejsce zbrodni. Pod Klemer zatrzymał ich spory zator. Centrum miejscowości było onstawione policją nie dopuszczającą prasy, gapiów ani przejezdnych. Wyglądało na to, że jeśli ktoś już się dostanie na teren, zostaje zatrzymany.
Przeczesanie miejsca dronem zwiadowczym niewiele dało, wyglądało na to, że magowie z Konsylium od kilku godzin już pracują nad tym, by zbadać i zatuszować sprawę.

Dokonując ostrożnego zwiadu Aniel natknąl się na ślady identyczne z tymi, jakie pozostawiała monstrualna machineria wprowadzona w Cień w podziemiach Kia Motors.
K3B razem podązyli śladem, by wkrótce odkryć miejsce, gdzie maszyna weszła w Cień.
Postanowili “sprzedać” tę informację Budapesztowi za pozwolenie na jakikolwiek udział w sprawie.
Telefon zaowocował wieścią, że aktualnie w Cieniu toczą się przygotowania Adamantytowych Strzał do ataku na Cierń, która zupełnie nieplanowanie, najprawdopodobniej na zgubę dla siebie, wyskoczyła z Cienia i zmasakrowała osadę.
K3B otrzymali zaproszenie do walki, z którego niezwłocznie skorzystali (uprzednio powiadamiając Ulmo i Włóczęgę)

W Cieniu okazało się, że Cierń zaszyła się w ogromnym kopcu porośniętym gigantyczymi cierniami, nie miała jednak ze sobą już żadnych popleczników. Jej wataha zginęla w walce z (???) a sklecona z pogiętych samochodów maszyneria została opanowana i przejęta przez Adamantytowych szamanów.

Pole walki zarządzane było po wojskowemu i każdy z członków K3B został przydzielony do innych prac. Erebus włączył się w duży moroski rytuał mający na celu osłabienie woli walki wampirzycy, Vuko (??? cośtam z adamantytowymi warriorami pewnie), Misha została skierowana tam, gdzie ulepszano broń i pancerze, Aniel(ze Słonecznym w lampie) dorwał się do prac przy wielkim laserze słonecznym.

Przygotowania trwały cały dzień, potem nocą magowie pochowali się w okopach i przezekiwali czas aktywności Ciernia. Wampirzyca usiłowała przechwytywać kontrolę nad Przebudzonymi przy pomocy duchów chronicznych problemów (czy jakoś tak). W wyniku tego Vuko strzelił do Aniela ze swojej nowiutkiej snajperki ale że starał się walczyć z kontrolą a na dodatek Aniel mial dobrą własną osłonę, do tragedii nie doszło. Na resztę nocy Vuko został uśpiony magicznie (wraz z wieloma innymi podatnymi na wpływ, walecznymi magami i wilkołakami).

Kiedy wstało słońce Magowie ruszyli do ataku. Zniszczono kolce, rozgrzebano kopiec i rozpoczął się atak ogniowy na wygrzebany krater. Wreszcie Cierń uderzyła osobiście (niestety K3B widzieli ją jedynie jako białą smugę, która szybko została zepchnięta w głąb tworzącego się wulkanu, w którym także przepadło kilku pechowych Magów.

Atakujący musieli się wycofać wreszcie na sporą odległość, bowiem w kocu utworzył się prawdziwy wulkan, nad którym w chmurze popiołów zawisło groźne oblicze potęznego ducha.
Ogłoszono śmierć Ciernia.

Po zakończonej walce K3B wzięli udział w “uczcie zwycięzców”, na której wręczono im odznaczenia (Erebus zżerany poczuciem winy za śmierć mieszkańców Klemer, swojego orderu nie przyjął).
Vuko przestał być odpychany przez środowisko Strzał, co otworzyło mu drogę do rozwoju w charakterze Maga “bojowego”. Rebus się alienował. Aniel co się naoglądał Magów, to jego ;P
Ogólnie K3B znacznie podnieśli swój wizerunek w oczach Budapesztu (zwłaszcza tamtejszych AA)

Comments

Aniel

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.